Pefekcjonizm
Perfekcjonizm - czy tak naprawdę jest on nam potrzebny w codziennym życiu? Co to właściwie jest "perfekcjonizm" i co znaczy być perfekcyjnym? No właśnie... Powołując się na źródła:
- Wg. Wikipedii "perfekcjonizm"- to postawa człowieka, która stawia dokładność wykonywanych czynności na najwyższym miejscu. Nadmierny perfekcjonizm jest w psychologii czasem nazywany dewiacją, która praktycznie uniemożliwia normalne funkcjonowanie.
- Z kolei wg. Słownika Języka Polskiego - to dążenie do osiągnięcia doskonałości w czymś, często przesadne a także stanowisko etyczne, przyjmujące doskonałość osobistą za najwyższe dobro moralne.
Definicji pewnie jest wiele jak ludzi, którzy marzą o tym, aby zostać perfekcjonistami. Można by podawać je w nieskończoność - ale nie o to przecież chodzi. Powstaje więc pytanie: Czy tacy ludzie są szczęśliwi? Czy bycie idealnym w każdej dziedzinie życia potrafi pomóc komuś w uporaniu się z problemami? Otóż jeżeli ktoś tak myśli, że dzięki funkcjonowaniu bez zarzutów (bo czym innym jak nie tym właśnie jest perfekcjonizm) zmieni się jego życie, zacznie bardziej cenić siebie to się grubo myli. Nie znam osoby, która zachowując się w nienaganny sposób byłaby szczęśliwa sama ze sobą. Taka osoba raczej robi wszystko, aby uszczęśliwić innych - i to w dodatku na siłę. Wydaje jej się, że takim zachowaniem zaskarbi sobie sympatię otoczenia. Z reguły jednak ludzie odwracają się od takiej osoby, ponieważ jak długo można wytrzymać z kimś, kto ciągle jest niezadowolony z siebie i swojego życia, i mało tego każdego dnia dąży do tego, żeby być najlepszy i doskonały pod każdym względem?
Jak podaje portal.psychologiczny.pl : "Predyspozycje do bycia perfekcjonistami mają przede wszystkim dzieci, których rodzice są perfekcjonistami. Także te, które nie otrzymywały miłości od rodziców bezinteresownie, ale musiały sobie na nią "zasłużyć". Jedynacy i pierworodni mają tendencję do bycia perfekcjonistami - jeśli przez całe dzieciństwo musiały być przykładem dla młodszego rodzeństwa lub "laurką" rodziców." Jest w tym dużo prawdy. Często matki takich osób miały podobne problemy i wychowując swoje dzieci przekazywały im przez okres dorastania taki właśnie bagaż własnych doświadczeń, który niepostrzeżenie stał się sposobem na życie dla tych dzieci. W efekcie one patrząc na to co dzieje się w ich otoczeniu, próbując sprostać wymaganiom, bardzo dobrze wpasowały się w taki schemat życia. To w sumie paradoks, ponieważ doskonałość - coś co uprzykrza tak naprawdę funkcjonowanie człowieka stał się ich sposobem na życie oraz językiem porozumiewania się często dziecka i matki. Początkowo pozornie nienaganne zachowanie przeradza się z czasem w cierpienie, frustrację czy ból. Jak długo można zachowywać się i żyć nieskazitelnie? Żaden normalny człowiek nie wytrzyma ciągle takiego stanu, bo jak można czuć się szczęśliwym, kiedy całe życie przesłania doskonałość i jawi się ona tak naprawdę jako pasmo niekończących się cierpień? Osoby, które wychowywały się w takich rodzinach, gdzie nie ważne były uczucia ale to, aby wszystko znajdowało się na swoim miejscu, aby wszędzie był należyty porządek (bo co pomyślą inni - rodzina znajomi?), aby pięknie i idealnie wyglądać, często mają problemy w dorosłym życiu. Czasami zdarza się, że popadają w różnorodne zaburzenia psychiczne (zaburzenia odżywiania / anoreksja, bulimia/, depresję i in.). Chociaż wydaje się im, że doskonale radzą sobie w życiu, to jednak ciągle czegoś im brakuje, do tego aby być z siebie zadowolonym, aby mieć satysfakcję z tego czego się dokonało. Takim osobom bardzo trudno jest pogodzić się z porażkami. A przecież życie to nie tylko "świat poukładany" ale również masa niedoskonałości czy problemów, z którymi każdy z nas, żyjących na ziemi musi się zmagać.
Ciężko się żyje perfekcjonistom w obecnym świecie. Trudno dostosować się do innych i pogodzić czasem z porażką. Osoby, które za cel obrały idealne życie tak naprawdę męczą się, żyjąc wg. takiego schematu i najczęściej nie podoba im się takie funkcjonowanie. Nie potrafią się do tego jednak przyznać same przed sobą. Gdyby doszły do wniosku, że coś im nie wyszło, nie udało się osiągnąć, z pewnością załamałyby się, co z kolei mogłoby przerodzić się w smutek, żal i pretensje do siebie i całego świata. To sprawiło by, że ich świat nagle zawaliłby się. "Domek z kart" nagle runąłby i trzeba byłoby budować go od początku, a na to z pewnością nie wystarczyłoby już im siły.
Nie znaczy to, że nie można z tym żyć, że nie można, będąc we wszystkim doskonałym jakoś sobie radzić. Czytając portal.psychologiczny.pl znalazłam kilka sposobów i pomysłów jak sobie radzić w przypadku, kiedy mieliśmy to "szczęście" wychowywać się w rodzinie, gdzie perfekcjonizm odgrywał bardzo ważną rolę.
Oto wskazówki, które pomogą Ci złagodzić Twoje surowe zasady postępowania:
- Staraj się wyznaczać sobie cele zgodne z Twoimi potrzebami, pomyśl czego Ty chcesz a nie kieruj się tym, czego oczekują od Ciebie inni;
- Kolejne cele stawiaj sobie dopiero po osiągnięciu poprzednich, stosuj do nich metodę małych kroków - staraj się dążyć do celu stopniowo;
- Choć wiem, że zabrzmi to dla ciebie absurdalnie - staraj się obniżyć nieco swoje standardy - zamiast wykonać zadanie na 100 %, spróbuj zrobić coś na 80 lub nawet 70 %. To pomoże Ci zrozumieć, że gorzej wykonane zadanie nie oznacza końca świata i obniżenia Twojej pozycji w oczach innych. Nie wszystkie wyzwania wymagają Twojego udziału w najdrobniejszych szczegółach;
- Ciesz się z tego co osiągasz i pamiętaj o tym co już osiągnąłeś. Skup się na "tu i teraz", nie wybiegaj zbyt daleko w przyszłość;
- Naucz się odróżniać Twój wysiłek od rezultatów, końcowy efekt nie zawsze eksponuje w pełni Twoje starania;
- Nie patrz na siebie i swoje sukcesy przez pryzmat sukcesów innych osób;
- Nie sądź, że inni wkładają dużo mniej pracy i wysiłku w osiągnięcie podobnych do Twoich rezultatów, bo są bardziej zdolni od Ciebie;
- Zaplanuj sobie czas wolny - w końcu odpocznij od stale piętrzących się zadań do zrobienia.
I na koniec moich rozmyślań apel do wszystkich, którzy mają lub mieli "przyjemność" doświadczyć jak to jest, kiedy wydaje nam się, że jesteśmy wspaniali, z klasą, bez zarzutu itp.: Nie dajmy się zwariować!!!
Dodał/a Fionaaa w dniu 2009-09-22.
| Dodaj komentarz | Zobacz komentarze | Poleć stronę |
|
©2009 Podaj Dalej
Strona stworzona przez użytkowników portalu Mam eFkę.
Zastrzegamy sobie wszelkie prawa do wszystkiego.











